Marceli Szewczuk
Właściciel / Zarząd spółki
O mnie
Niegdyś nawigator morski z dyplomem kapitana. Od dziecka związany z wodą. Studencką praktykę morską odbywał na żaglowcu, masowcu i kontenerowcu, by finalnie po studiach na prawie dekadę związać się z jednostkami zaopatrującymi platformy i statki wiertnicze na morzach i oceanach. Do 2018 roku wiódł typowo marynarskie życie dzieląc się niejako między domem a Morzem Północnym, Morzem Irlandzkim, Zatoką Gwinejską, Zachodnim Wybrzeżem Afryki czy Brazylią. Finalnie, gdy pojawiły się dzieci, a w branży offshore rozpoczął się kryzys, pożegnał morskie uprawnienia i związane z nimi wówczas bardzo wysokie zarobki, by nigdy więcej po żadne z nich w tamtej koncepcji nie sięgnąć.
W stylu myślenia zdiagnozowany wizjoner-zawodnik, który od czasu poznania Beaty Kapcewicz i ukończenia jej autorskiej Szkoły Świadomych Liderów i Trenerów „L.A.T.”, a w konsekwencji wstąpienia na drogę rozwoju energetycznego, każdego dnia z zachwytem i radością dziecka odkrywa, że można wszystko inaczej: lżej, bardziej szczęśliwie, zdrowiej. Że można dosłownie płynąć przez życie zamiast się z nim boksować.
Od czasu długich tygodni spędzanych z wodą dookoła i książkami w ręku, zafascynowany nieruchomościami i szeroko pojętą przedsiębiorczością: rozwiązywaniem problemów, budowaniem długoterminowych relacji, inwestowaniem, ideą odroczonej gratyfikacji oraz przede wszystkim wolności i niezależności, jakie daje życie na własny rachunek. Pomimo raptem kilkuletniej historii w biznesie przeszedł bogatą w doświadczenia drogę od jednoosobowej działalności, przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, na prywatnym i biznesowym prawie-bankructwie skończywszy.
Dziś na bazie wszystkich trudnych doświadczeń, ale też głęboko skrywanej wcześniej wrażliwości, wraz z miłością swojego życia i zespołem niesamowicie wyjątkowych ludzi tworzy nową firmę, której skrajnie daleko do dawnego zawodnictwa. Firmę, która na pierwszym miejscu zawsze stawia człowieka i jego potrzeby. Przestrzeń, w której rządzi świadomość, a podsuwający pułapki umysł ma ściśle określone, dalekie dość miejsce w szeregu. I wreszcie społeczność, która niczym logo City Sound, choć w całkiem „twardej” porusza się branży, zawsze działa z serca w ton najcichszej nawet jego nutki.
Poza pracą ratownik WOPR, ratownik morski, żeglarz jachtowy, sternik motorowodny, kierowca wszystkich kategorii, motocyklista i płetwonurek. Zakochany w muzyce, były chórzysta – tenor i niedoszły saksofonista. Mąż i tata trójki cudownych dzieciaków ❤️